Dziwne przypadki kózki Malwiny. I Jak Malwina niechcący zjadła brodę krasnala. Właściwie nikt nie wie jak to mogło się stać, ze kózka Malwina baraszkująca po podmokłej łące za wsią trafiła do bajkowej krainy. Wraz z nią na tej samej łące pasło się przecież kilka innych kóz, ale żadna z nich nie przeżyła podobnych przygód. Jeszcze przed chwilą Malwina gaworzyła sobie wesoło z Lusią, sąsiadką z bocznego chlewika, potem zapuściła się w stronę pobliskiego lasku chcąc popróbować rosnących tam ziół, wabiących ją zapachem i żółtopomarańczowymi kwiatami i nagle... zamiast beczącej kompani innych przeżuwaczek trawy zauważyła kilka metrów przed sobą dwie złotowłose, człekokształtne istoty zupełnie nie podobne do pani gospodyni, która przychodzi codziennie rano doić starsze koleżanki. Te długowłose, odziane na biało panny były jakby utkane z jakieś przeźroczystej materii. Też zauważyły Malwinę, bo zaprzestały swych dziwacznych pląsów w wysokiej,soczystej trawie i zaczęły ciekawie przyglądać się ...
Blog autorstwa Eweliny Kuśka :gwara śląska demonologia, wice po śląsku, opowiadania, wiersze, pieśniczki, filmiki. Wychowywała się w tradycyjnej rodzinie śląskiej, a zwyczaje i wartości, które wyniosła z domu z powodzeniem przenosi na grunt lokalnej społeczności, udzielając się społecznie. Jest autorką trzech książek napisanych gwarą śląską i dwóch tomików wierszy w języku literackim. Wice-Ślązaczka Roku 2012, nagradzana wielokrotnie w konkursach gawędziarskich i literackich.