XIII Donośne pukanie do drzwi wyrwało ją z zamyślenia. Zupełnie nie rozumiała jak to się dzieje, że Łukaszowi zawsze udaje się wejść na korytarz pomimo tego, że drzwi zewnętrzne do budynku zazwyczaj są zamknięte i aby znaleźć się w środku trzeba wpierw nacisnąć na domofon. Była pewna, że to jej były kochanek przyszedł po pieniądze, każdy inny wpierw uprzedziłby ją o wizycie, wszyscy jej znajomi doskonale wiedzieli, że nie toleruje odwiedzin bez zapowiedzi. Tradycyjnie w pierwszej chwili zerknęła do lustra, zaraz jednak ofuknęła za to sama siebie. Ten dupek nie zasługuje nawet na to, by cokolwiek poprawiała w swoim wyglądzie przed jego przyjściem. Teraz chciała jedynie mieć już to za sobą. Odda mu pieniądze, a potem zadzwoni na policję i pójdzie, być może nawet jeszcze dziś do małpy naczelnej z wyjaśnieniami. Nie chciała, by Fabian miał z jej powodu kłopoty, w końcu był jedyną osoba, która dla niej zgodziła się ryzykować własną karierę i dobre imię. Zdecydowanym ruchem otworzyła d...