XIX Za idealnie wypolerowaną przez żonę szybą, zauważył tańczące pojedyncze płatki śniegu – pierwsze tego roku. Najpierw pomyślał, że może to jakieś paprochy z czyjegoś komina, albo pokruszony styropian oderwał się od czyjegoś balkonu – w końcu osiedle, gdzie mieszkał ma już swoje lata, więc to i owo ma prawo się zużyć, tym bardziej, że większość mieszkańców nie dba o swoją własność. Potem jednak, zauważył kolejne białe iskierki spadające z nieba. Po jakimś czasie było już ich sporo i nie ulegało wątpliwości, że to, co początkowo wziął za jakieś paprochy, było śniegiem. Pan Eugeniusz zapatrzył się na spadające płatki. Nudziło mu się ostatnio tak często, że co chwila gapił się bezwiednie w okno starając się nie myśleć o niczym konkretnym. Na działce było zbyt zimno, żeby tam po cokolwiek chodzić – zresztą, zimą nie ma tam nic do roboty – a śnieg świadczył o tym, że zaczęła się ona z całą pewnością. Kiedy wokół hula lodowaty wiatr, a suche rośliny sterczą smętnie strasząc prze...
Blog autorstwa Eweliny Kuśka :gwara śląska demonologia, wice po śląsku, opowiadania, wiersze, pieśniczki, filmiki. Wychowywała się w tradycyjnej rodzinie śląskiej, a zwyczaje i wartości, które wyniosła z domu z powodzeniem przenosi na grunt lokalnej społeczności, udzielając się społecznie. Jest autorką trzech książek napisanych gwarą śląską i dwóch tomików wierszy w języku literackim. Wice-Ślązaczka Roku 2012, nagradzana wielokrotnie w konkursach gawędziarskich i literackich.