XIV - To mielone jest źle doprawione! – pan Eugeniusz z impetem pchnął talerz na drugą stronę stołu, aż o mało, nie spadł na podłogę – Nie dość, że wczoraj musiałem jeść schabowe z powodu twojego brata, to jeszcze teraz każesz mi jeść niedoprawione jedzenie. Wiesz przecież , że lubię bardziej słone i na ostro. - To sobie dopraw! – pani Wiesława z hukiem rzuciła na stół solniczkę. Tego było już za wiele. Pan Eugeniusz, aż zadrżał ze wzburzenia. Jego żona nigdy dotychczas nie zachowywała się w ten sposób. Nie dość, że nie doprawiła odpowiednio jedzenia, to jeszcze urządza mu jakieś sceny. Nawet nie pomyślała o tym, że takie rzucanie solniczką, która jest przecież ze szkła, jest niebezpieczne. Wolał nawet nie myśleć, co stałoby się, gdyby taka solniczka rozbiła się o stół, a szkło rozprysłoby na boki i ktoś mógłby stracić przez taką niekontrolowaną złość oko. Gdyby nie fakt, że po swojej kolejnej nocnej eskapadzie czuł się zmęczony i głodny, pomimo tego, że zjadł sute...
Blog autorstwa Eweliny Kuśka :gwara śląska demonologia, wice po śląsku, opowiadania, wiersze, pieśniczki, filmiki. Wychowywała się w tradycyjnej rodzinie śląskiej, a zwyczaje i wartości, które wyniosła z domu z powodzeniem przenosi na grunt lokalnej społeczności, udzielając się społecznie. Jest autorką trzech książek napisanych gwarą śląską i dwóch tomików wierszy w języku literackim. Wice-Ślązaczka Roku 2012, nagradzana wielokrotnie w konkursach gawędziarskich i literackich.